Statki w Gdańsku są nieodłączną częścią historii miasta. Nie sposób wyobrazić sobie Gdańska bez nich, nie tylko panoramy, historii, ale i życia codziennego, bo wciąż dają pracę wielu mieszkańcom. W Wolnym Mieście nazwisko Klawitterów kojarzone jest z przemysłem żeglugowym, gdyż to właśnie oni zapoczątkowali tę gałąź gospodarki, jak podaje strona gdansk-name.eu. W tym artykule opowiemy bardziej szczegółowo historię tej rodziny.
Początki żeglugi
W XIX wieku jednym z głównych przedstawicieli gdańskiej żeglugi była rodzina Klawitterów. Mieszkali oni w pobliżu rzeki Motławy. Jednym z przedstawicieli tej rodziny był Johann-Jacob Klawitter, który był mistrzem stoczniowym. Brał on czynny udział w sprawach morskich Gdańska. Później został nawet wybrany na starszego cechu cieśli statkowych. Pomimo wielu nowych obowiązków, Johann zawsze znajdował czas na prowadzenie własnego warsztatu. Umiejętności Klawittera były znaczące, ponieważ otrzymał honorowe stanowisko wykładowcy teorii budowy statków w Królewskiej Szkole Nawigacji.
W tym okresie w Gdańsku powstała szkoła dla oficerów marynarki wojennej. Jej otwarcie nastąpiło w 1817 roku. Około osiemdziesięciu uczniów uczyło się w szkole, która składała się z czterech pokoi, dwóch sal lekcyjnych, gabinetu i obserwatorium astronomicznego w wieży kościoła. Nauka trwała dwa lata i obejmowała arytmetykę, geometrię, stereometrię, trygonometrię, geografię, astronomię i język angielski, a kończyła się egzaminem państwowym.
Ojciec przemysłu stoczniowego
Syn Johanna- Jacob Wilhelm uważany jest za założyciela przemysłu morskiego. W młodości studiował w Anglii, gdzie miał okazję obserwować najnowsze tendencje w budowie statków, w tym działanie maszyny do obróbki mechanicznej drewna.
W 1827 roku Wilhelm powrócił do Gdańska. Wykorzystując warsztat ojca, założył własną stocznię w Brabanku. Klawitterowi udało się dość szybko rozwinąć swój biznes, gdyż budownictwo statków w Gdańsku miało bardzo długą tradycję i rozwijało się już od wczesnego średniowiecza.

Stocznia Klawittera została wyposażona według wzorów przeniesionych z Wielkiej Brytanii. Pracowali tu najemni robotnicy, lekceważąc istniejące wcześniej bractwa rzemieślnicze i regulamin warsztatu. Głównym zadaniem Wilhelma było pozyskiwanie zyskownych zleceń, zapewnienie wysokiej jakości produkcji i rentowności firmy. Generalnie Klawitter miał ambicje stworzenia niemal samowystarczalnego zakładu, a liczba podległych mu warsztatów specjalizujących się w produkcji wyposażenia morskiego dla stoczni stale rosła.
Kadłuby żaglowców były doskonale skonstruowane. Dzięki temu były mocne i zdolne do osiągania dużych prędkości pod żaglami. Przez wiele lat konstrukcja ta była szczególnym produktem firmy.
Klawitter zajmował się również produkcją barek. Były one dość nowoczesne i wysoce zautomatyzowane. Niektóre z nich miały dodatkowy napęd śrubowy. Później stocznia Williama produkowała brygi, które były często zamawiane przez marynarkę wojenną. Służyły do ochrony portów i patrolowania wybrzeża, ale mogły być również wykorzystywane do bezpośrednich działań wojennych. W 1840 roku w stoczni Klawittera zbudowano pierwszy parowiec z kołem burtowym. Jednostka ta przewoziła ludzi i holowała statki z Motławy do Nowego Portu. Wywołało to protesty robotników, którzy od pokoleń ręcznie ciągnęli statki na tej trasie. W 1850 roku Wilhelm zbudował pierwszy drewniany statek przeznaczony do remontu. Był on wzorowany na modelu holenderskim i stanowił główne wyposażenie stoczni.
