Wszystko na świecie jest ze sobą powiązane. Warto wspomnieć o Chińczykach i ich masowej eksterminacji wróbli, które niszczyły uprawy prosa i ryżu. Jednak wytępienie biednych ptaków doprowadziło do inwazji komarów i muszek, które jeszcze bardziej zniszczyły uprawy. W rezultacie trzeba było sprowadzać wróble z innych województw, aby przywrócić naturalną równowagę, pisze gdansk-name.eu. A czy na przykład pszczoły i morska stolica Polski mogą się ze sobą łączyć?
Wsparcie pszczelarstwa przez państwo
Będziesz zaskoczony, ale odpowiedź na powyższe pytanie brzmi twierdząco. W Gdańsku, który jest uznawany za morską stolicę Polski, na początku 2024 roku było ponad 30 tysięcy uli. Dotyczy to jednak całego regionu. Należy zaznaczyć, że pszczelarstwo w całej Polsce jest wspierane i rozwijane przy wsparciu państwa. Oto kilka faktów:
- w każdym województwie działają tzw. Związki Pszczelarzy, do których należą wszyscy pszczelarze posiadający przynajmniej jedną rodzinę pszczelą;
- raz w miesiącu członkowie związku spotykają się, aby omówić bieżące problemy: od chorób pszczół po jakość miodu. Spotkania odbywają się na koszt państwa i z reguły w jakiejś dobrej restauracji;
- raz lub dwa razy w roku, głównie w regionie, odbywają się Dni Pszczelarza, podczas których można się pokazać, czyli sprzedać swoje produkty pszczelarskie, a także podpatrywać innych, zdobywać doświadczenie;
- zarząd związku organizuje wyjazdy na wzorcowe pasieki w celu wymiany doświadczeń;
- każdy członek związku płaci roczną składkę w wysokości 10 dolarów na 1 rodzinę pszczelą;
- cukier dla pszczelarzy sprzedawany jest z 20% rabatem, a państwo pokrywa połowę kosztów zakupu sprzętu, nowych rodzin lub matek pszczelich;
- w przypadku wykrycia choroby pszczół ich leczenie jest również finansowane przez państwo;
- pszczelarze płacą podatki, ale tylko ci, którzy mają więcej niż 80 uli, za 100 uli muszą zapłacić podatek w wysokości 12 dolarów rocznie.
W ten sposób pszczelarstwo rozwija się w Polsce przy pełnym wsparciu państwa.
Miejskie pszczelarstwo
W wielu miastach Polski, w tym również w Gdańsku, coraz bardziej popularne staje się miejskie pszczelarstwo. Jak to możliwe? Proste. Ule instaluje się na dachach domów, tarasach, ogrodach lub po prostu na zielonych terenach miasta, a resztę wykonują pszczoły, które są znane z pracowitości, więc znajdą nektar. Czy taki miód jest dobrej jakości? Znów będziecie zaskoczeni, ale miód miejski okazał się znacznie wyższej jakości niż miód wiejski. Chodzi tu o pestycydy, które coraz częściej stosowane są przez rolników na dużych polach. Kolejny argument na korzyść miodu miejskiego: na obszarach wiejskich miód zbiera się z reguły z jednej uprawy, na przykład rzepaku. Natomiast miód miejski zbiera się z różnych roślin, co daje unikalne połączenia, jak na przykład kasztanowo-lipowy czy wierzbowo-głogowy. I żeby całkowicie zaskoczyć i zburzyć stereotypy, kolejny fakt: miejskim pszczelarstwem zajmuje się głównie młodzież, a nie emeryci, jak powszechnie się uważa.

Tradycyjne gospodarstwa pszczelarskie
Tradycyjne pszczelarstwo w dalszym ciągu funkcjonuje obok miejskiego. Na przedmieściach Gdańska znajduje się wiele prywatnych gospodarstw pszczelarskich. Na tle wsparcia ze strony państwa, o którym mówiliśmy powyżej, przynosi to również spore zyski. Oprócz sprzedaży produktów pszczelarskich, pszczelarze prowadzą wycieczki dla turystów, co jest również dodatkowym źródłem dochodu.
Gdańsk jest członkiem Pomorskiego Związku Pszczelarzy, głównej organizacji zrzeszającej pszczelarzy z całego województwa. Oprócz tradycyjnego wsparcia związek zajmuje się szkoleniami, organizacją imprez tematycznych i popularyzacją pszczelarstwa.

Nauka starożytnego rzemiosła dla wszystkich chętnych
W Gdańsku funkcjonuje kilka programów edukacyjnych, których celem jest promowanie i rozwijanie świadomości ekologicznej mieszkańców. Organizują one wydarzenia edukacyjne, prezentują pokazy mistrzowskie, prowadzą wycieczki – wszystko to ma na celu ukazanie znaczenia pszczół dla całego ekosystemu, ich roli w życiu człowieka oraz konieczność ochrony populacji pszczół, która stale zmniejsza się ze względu na działalność człowieka.
Oprócz działalności edukacyjnej w mieście działają organizacje zajmujące się ochroną pszczół.
Dla tych, którzy chcą zająć się pszczelarstwem, można skorzystać z kursów pszczelarskich w Gdańsku. Taką edukację można zdobyć np. w Pomorskim Centrum Doradztwa Rolniczego. W centrum można uzyskać nie tylko teoretyczną wiedzę, ale także spróbować swoich sił w praktyce. Ponadto centrum pomoże w zakupie wszystkiego, co niezbędne do realizacji zdobytej wiedzy, czyli do pełnego rozpoczęcia własnej działalności.
W harmonii z naturą
Od pszczół możemy się wiele nauczyć. Prawdopodobnie nie ma bardziej demokratycznego społeczeństwa niż rodzina pszczela. A do tego dostarczają one wiele unikalnych produktów. Miód może być przechowywany przez tysiące lat i nie tracić swoich właściwości. Warto też pamiętać o przepowiedni Nostradamusa, który twierdził, że kiedy znikną pszczoły, będzie to pierwszy sygnał, że ludzkość zbliża się do końca. A populacja pszczół gwałtownie maleje. Więc nawet jeśli jesteś zagorzałym sceptykiem i nie wierzysz w żadne przepowiednie, powinieneś chociaż przypomnieć sobie doświadczenie Chińczyków z wróblami.
