W samym centrum Gdańska znajdują się budynki, które nie posiadają pysznych dekoracji charakterystycznych dla wielkich kościołów i zamków, a mimo to przykuwają uwagę swoją monumentalnością. Ich wartość nie tkwi w wyszukanych elementach architektonicznych, lecz w znaczeniu historycznym i służeniu potrzebom mieszkańców przez kilka stuleci. Wielki Młyn jest właśnie takim obiektem. Jego surowe, ceglane mury przypominają o epoce, w której dobrobyt Gdańska zależał od pracy tutejszych żaren równie mocno, jak od handlu morskiego. O tym, dlaczego Wielki Młyn od ponad sześciu wieków pozostaje jedną z najważniejszych budowli miasta, opowiadamy w naszym materiale na gdansk-name.eu.
Dlaczego Gdańsk potrzebował gigantycznego młyna
Historia młyna zaczęła się bardzo dawno temu – w XIV wieku. Gdańsk w tamtych czasach rozwijał się niezwykle dynamicznie: przybywało wielu marynarzy, kupców i rzemieślników. Wszystkich tych ludzi trzeba było codziennie wykarmić, a głównym pożywieniem był wówczas chleb. Do jego produkcji niezbędna była mąka, którą otrzymywano za pomocą młynów. Mielenie ręczne było zbyt wolne i mało wydajne dla tak dużego miasta. Dlatego Zakon Krzyżacki, który kontrolował wtedy Gdańsk i znaczną część Pomorza, podjął decyzję o budowie potężnego młyna, który mógłby pracować bez przerwy.
W 1350 roku w mieście pojawiła się ogromna konstrukcja inżynieryjna, która zastąpiła pracę tysięcy ludzi. Wielki Młyn mógł mleć ziarno przez całą dobę. Dzięki niemu w Gdańsku zawsze było wystarczająco dużo mąki i chleba dla mieszkańców miasta.

Wyjątkowość budowli
Wielki Młyn był jedną z największych budowli przemysłowych średniowiecznej Europy. Jego wysokość wynosiła 26 metrów, długość 41 metrów, a szerokość 26 metrów. Budynek posiadał kilka pięter, które pełniły różne funkcje:
- przechowywanie ziarna;
- produkcja mąki;
- piekarnia.
Młyn, zlokalizowany na sztucznej wyspie utworzonej na rozwidleniu kanału rzeki Raduni, posiadał 18 kół wodnych o średnicy 5 metrów. Za pomocą wałów wprawiały one w ruch żarna – wielkie kamienne dyski, między którymi przemiału ulegało ziarno. Taki system pozwalał młynowi pracować bez użycia siły fizycznej ludzi. Kiedy rzeka wysychała, a wody do obrotu kół było zbyt mało, mechanizmy wprawiano w ruch za pomocą koni. Zwierzęta chodziły w kółko, aby wały obracały się, a praca młyna nie została przerwana. Wykorzystanie koni pozwalało na mielenie ziarna nawet podczas suchej pogody.

Wielki Młyn jako instrument władzy i stabilności
Wielki Młyn w Gdańsku od samego początku projektowany był jako kluczowy obiekt infrastruktury miejskiej, a nie budowla prywatna. Występował on jako gwarant bezpieczeństwa żywnościowego, ponieważ był głównym źródłem chleba – podstawy diety mieszczan. Posiadanie tego obiektu było kwestią nie tyle zysku, co strategicznego wpływu i kontroli społecznej.
4 lutego 1454 roku Wielki Młyn został zajęty przez mieszkańców miasta wspierających antykrzyżackie porozumienie – Związek Pruski. Stało się to początkiem powstania przeciwko władzy Zakonu Krzyżackiego. Zgodnie z przywilejem wydanym w Elblągu, polski król Kazimierz Jagiellończyk przekazał Wielki Młyn władzom miejskim. Kontrola nad budowlą dawała możliwość regulowania dostaw żywności. Dlatego przejęcie młyna przez wspólnotę miejską stało się ważnym krokiem na drodze do ekonomicznej niezależności Gdańska.
Dla efektywnego zarządzania pracą obiektu wyznaczono odpowiedzialne osoby. Regulowały one proces mielenia i pilnowały, aby mechanizmy pracowały bez przestojów. Byli także nadzorcy, którzy kontrolowali przestrzeganie ustalonych norm, ewidencję ziarna oraz prawidłowość prowadzenia dokumentacji. Taki system pozwalał unikać strat produktu i zapewniał przejrzystość pracy młyna. Władze miasta otrzymywały część wyprodukowanej mąki lub część dochodów z mielenia, co pozwalało nie tylko utrzymywać ważny obiekt przemysłowy, ale także regulować zaopatrzenie miasta w żywność, planować zapasy i zapewniać chleb wszystkim mieszkańcom. Dzięki temu Wielki Młyn służył jako ważne narzędzie podtrzymywania stabilności społecznej.

Próba postępu technicznego i wojen
W XIX wieku, wraz z rozwojem technologii parowych i rodzącą się elektryfikacją przemysłu, wiele starożytnych młynów wodnych w Europie zostało zamkniętych, gdyż nie mogły konkurować z wielkimi fabrykami. Jednak Wielki Młyn w Gdańsku okazał się twardym orzechem do zgryzienia.
W 1836 roku budynek wydzierżawił Jakub Witt, który postanowił przekształcić budowlę w nowoczesne przedsiębiorstwo. Zmodernizował on jedną część młyna, korzystając z doświadczeń amerykańskich przemysłowców. Główną innowacją stały się transportery – specjalne taśmy, które automatycznie przemieszczały ziarno i mąkę między piętrami. Znacznie przyspieszyło to pracę, gdyż pracownicy nie musieli już nosić worków na plecach.
Później, w 1880 roku, młyn otrzymał kolejną potężną modernizację – zamiast starych kół wodnych zainstalowano turbiny wodne. Były to kompaktowe, ale potężne mechanizmy, które pracowały znacznie wydajniej niż koła. To właśnie dzięki tym turbinom Wielki Młyn kontynuował z sukcesem mielenie mąki przez kolejne 65 lat.
Najcięższą próbą w ponad 600-letniej historii budowli stała się II wojna światowa. W marcu 1945 roku, podczas szturmu na Gdańsk, historyczne centrum miasta zostało niemal całkowicie zniszczone. Wielki Młyn znalazł się w epicentrum pożarów. Choć jego niezwykle mocne ceglane ściany o grubości kilku metrów wytrzymały ostrzał, wnętrze całkowicie wypalone. Wszystkie drewniane stropy, piętra i pozostałości mechanizmów zamieniły się w popiół. Z legendarnej budowli pozostał jedynie osmalony ceglany szkielet.
Po wojnie wiele uszkodzonych budynków w Gdańsku wyburzano, aby oczyścić przestrzeń. Jednak Wielki Młyn uznano za cenną pamiątkę historyczną i postanowiono go zachować. Proces odbudowy trwał w kilku etapach w latach 1950–1960:
- renowacja murów – rzemieślnicy starali się używać autentycznej cegły, aby budowla nie straciła średniowiecznych cech architektury;
- odbudowa dachu – młynowi przywrócono ogromny dach dwuspadowy, który stał się ozdobą panoramy Starego Miasta w Gdańsku;
- nowe wnętrze – ponieważ przywracanie młyna jako fabryki nie miało sensu, jego przestrzeń wewnętrzną zaadaptowano do aktualnych potrzeb mieszkańców.

Nowe życie starej budowli
Po odbudowie Wielki Młyn długo szukał swojego nowego przeznaczenia. W latach 90. budynek przekształcono w pasaż handlowy. Było to jednak tylko tymczasowe rozwiązanie. W 2021 roku do pomieszczeń Wielkiego Młyna wprowadziło się Muzeum Bursztynu. Tam, gdzie niegdyś stały worki z ziarnem, dziś przechowywane są unikatowe eksponaty, wśród których znajdują się:
- bryłki bursztynu ważące po kilka kilogramów;
- starożytne inkluzje (owady i rośliny zastygłe w żywicy miliony lat temu).
Choć żarna Wielkiego Młyna już się nie kręcą, nadal odgrywa on ważną rolę w życiu miasta. Jeśli kiedyś budowla zapewniała Gdańskowi chleb, to teraz daje pokarm dla umysłu, opowiadając o historii i bogactwach naturalnych Bałtyku.

Wielki Młyn w Gdańsku powstawał jako mechanizm techniczny mający zapewnić mieszkańcom mąkę i chleb, ale z czasem przerósł swoje pierwotne przeznaczenie. Przetrwał zmiany właścicieli, modernizację technologiczną, pożary i odbudowę, stopniowo zmieniając się z czysto przemysłowego obiektu w kluczowy zabytek kultury i historii, przypominający o przeszłości miasta.
