Park Oruński im. Emilii Hoene: Historia naturalnej perły Gdańska

Park Oruński im. Emilii Hoene to niezwykle malownicze miejsce, położone w głębokiej dolinie Potoku Oruńskiego, którą otaczają strome zbocza wzgórz morenowych. Znajduje się on w południowej części Gdańska i zajmuje ponad 19 hektarów, co czyni go trzecim co do wielkości parkiem w mieście.

Ta zielona przestrzeń z wielowiekową historią jest częścią zespołu przyrodniczo-krajobrazowego „Dolina Potoku Oruńskiego”. To tutaj kojący szum wody miesza się z szelechem liści wiekowych drzew. Park przyciąga odwiedzających urokliwymi stawami, efektownymi kaskadami, cienistymi alejami oraz nowoczesnymi atrakcjami, takimi jak amfiteatr „Orana”, pływająca fontanna, uruchomiona w kwietniu 2025 roku. Dla mieszkańców i turystów park jest idealnym miejscem na relaks, spacery i udział w wydarzeniach kulturalnych. W tym artykule na gdansk-name.eu przybliżymy bogatą historię Parku Oruńskiego oraz sylwetki ludzi, którzy ukształtowali losy tej gdańskiej perły natury.

Początki Parku Oruńskiego

Historia tego miejsca sięga końca XVI wieku, kiedy dolina Potoku Oruńskiego była jeszcze cichymi peryferiami miasta. Na mapie Gdańska z 1599 roku, przypisywanej znanemu kartografowi Friedrichowi Berndtowi, pojawia się pierwsza wzmianka o niewielkim dworze myśliwskim. Nie był to jeszcze park w dzisiejszym rozumieniu, lecz raczej enklawa spokoju, gdzie zamożni gdańszczanie uciekali przed gwarem portowego miasta.

Pierwszymi udokumentowanymi właścicielami terenu byli bracia Tewes, gdańscy patrycjusze. Dla nich Orunia była przede wszystkim terenem łowieckim i spacerowym. Z czasem majątek przeszedł w ręce rajcy gdańskiego Michała Kerla, a następnie odziedziczył go jego syn, Nathanael.

Na początku XVII wieku właścicielem posiadłości został burmistrz Gdańska, Bartłomiej Schachmann. To właśnie z jego nazwiskiem wiążą się pierwsze poważne zmiany w zagospodarowaniu terenu. Za czasów Schachmanna posiadłość zaczęła nabierać kształtów: pojawiły się stawy, kanały nawadniające, starannie wytyczone aleje oraz kompozycje roślinne charakterystyczne dla renesansowej sztuki ogrodowej. Dawne łowisko stawało się elegancką przestrzenią parkową, stworzoną dla estetycznej przyjemności.

W 1630 roku pieczę nad majątkiem przejął prezydent miasta Johann Zierenberg. Wówczas Park Oruński cieszył się już mianem elitarnej lokalizacji. Spotykali się tu przedstawiciele miejskich wyżyn, ludzie nauki, sztuki i kultury. Park, zdobiony zbiornikami wodnymi i dekoracyjną roślinnością, idealnie wpisywał się w gusta ówczesnej elity. Posiadłość na Oruni coraz częściej postrzegano nie tylko jako strefę wypoczynku, ale jako przestrzeń do dyskusji i wymiany myśli.

To właśnie w pierwszej połowie XVII wieku położono fundamenty pod dalszy rozwój parku. Z prywatnej posiadłości, krok po kroku, przekształcał się on w jeden z pierwszych uporządkowanych kompleksów ogrodowych na Pomorzu, łącząc modę na sztukę ogrodową z potrzebą bliskości natury.

Fot. Przemysław Świderski

Złoty wiek parku

Rozkwit Parku Oruńskiego przypadł na przełom XVII i XVIII wieku, kiedy majątkiem zarządzał zamożny gdański armator Albrecht Groddeck. Prestiż tego miejsca potwierdza fakt, że w 1698 roku, przed uroczystym wjazdem do Gdańska, zatrzymał się tu król polski August II Mocny. Park zachwycał wówczas bujną roślinnością i imponującymi budowlami hydrotechnicznymi.

Dynamiczny rozwój przerwało oblężenie Gdańska przez wojska rosyjskie w 1734 roku podczas wojny o sukcesję polską. Park stał się wówczas kwaterą główną rosyjskiego feldmarszałka Münnicha. Choć infrastruktura i nasadzenia doznały poważnych uszczerbków, po zakończeniu konfliktu teren szybko przywrócono do dawnej świetności.

W 1780 roku posiadłość nabył Gottfried Reyger, znany gdański botanik. To on uczynił z parku jeden z najważniejszych ogrodów botanicznych w Europie. Reyger wybudował szklarnie, w których uprawiał egzotyczne rośliny: ananasy, drzewa cytrusowe i krzewy kawowca – co w pomorskim klimacie było nie lada wyczynem. Wynikiem jego pasji była praca naukowa, w której opisał czas kwitnienia ponad 360 gatunków roślin regionu. Oruński ogród botaniczny stał się sławny daleko poza granicami kraju, przyciągając uczonych i podróżników.

W XVIII wieku Park Oruński stał się symbolem postępu naukowego i estetycznego wyrafinowania Gdańska, zyskując status jednego z najpiękniejszych założeń ogrodowych w Rzeczypospolitej.

fot. Łukasz Unterschuetz/Trojmiasto.pl

Wojenne próby i odrodzenie

XIX wiek przyniósł parkowi trudne chwile. W 1803 roku majątek nabył angielski kupiec Edward Solly, jednak nie cieszył się nim długo. W 1807 roku Gdańsk zajęły wojska francuskie, a Solly został zmuszony do opuszczenia posiadłości. Największe zniszczenia przyniósł rok 1813 – podczas walk francusko-rosyjskich ogrody, stawy i zabudowania zostały niemal zrównane z ziemią. O tych tragicznych wydarzeniach przypomina Góra Łez, wzgórze, które wzięło swoją nazwę od cierpienia, jakie dotknęło to miejsce.

Drugie życie park otrzymał dzięki kupcowi Friedrichowi Hoene. Wykupił on i odrestaurował majątek, przebudowując dwór w stylu klasycystycznym. To za jego czasów zamiast geometrycznych alei wytyczono swobodne ścieżki w duchu angielskim, a park stał się otwarty dla spacerowiczów.

Po I wojnie światowej córka Friedricha, Emilia Hoene, zapisała posiadłość miastu Gdańsk. Postawiła jednak jeden warunek: park nie mógł być wykorzystywany do celów gastronomicznych. W ten sposób prywatna rezydencja ostatecznie stała się przestrzenią publiczną, zachowując swój historyczny charakter mimo licznych zawirowań dziejowych.

Fot. Andrzej Gurba

Losy parku w XX i XXI wieku

W okresie międzywojennym Park Oruński był jednym z najchętniej wybieranych miejsc wypoczynku gdańszczan. Po II wojnie światowej budynki na jego terenie zaadaptowano na cele społeczne – działał tu dom starców, a później przedszkole, które funkcjonuje do dziś. Choć park był dostępny dla odwiedzających, jego stan z biegiem lat stopniowo się pogarszał.

Przełom przyniósł okres 1974–1979, kiedy przeprowadzono pierwszą dużą rekonstrukcję. Uporządkowano teren, zainstalowano oświetlenie i ozdobiono park pracami polskiego rzeźbiarza Alfonsa Łosowskiego. Kolejnym wyzwaniem była powódź z lipca 2001 roku, kiedy Potok Oruński wystąpił z brzegów, niszcząc alejki i zieleń. Konieczna była kolejna interwencja, by przywrócić parkowi blask.

W ostatnich latach Park Oruński przeszedł prawdziwą metamorfozę. W 2010 roku odsłonięto tu pomnik poświęcony społeczności tatarskiej, a w latach 2014–2017 zrealizowano projekt rewitalizacji o wartości ponad 9 milionów złotych. Odnowiono historyczne elementy, zmodernizowano aleje, zbudowano plac zabaw i nowoczesny amfiteatr „Orana”. Od 2019 roku w parku działa również Scena Muzyczna Gdańskiego Archipelagu Kultury, czyniąc to miejsce żywym centrum wydarzeń artystycznych.

Fot. Andrzej Gurba

Park Oruński to znacznie więcej niż tylko miejsce na spacer. Przetrwawszy lata zniszczeń i odrodzeń, stał się symbolem harmonii między ludzką historią a potęgą natury. Wiekowy drzewostan pamięta królewskie wizyty, echa wojen i pasję dawnych odkrywców. To unikatowy zabytek sztuki ogrodowej, w którym współczesność wciąż przegląda się w tafli historycznych stawów.

Maryna Ferieva
Maryna Ferieva
Моя журналістська суперсила — просто та цікаво розповідати про складне. Надихаюся музикою та кіно. Люблю відвідувати культурні події, грати в настільні ігри у веселій компанії, подорожувати, відкривати для себе щось нове. У людях найбільше ціную адекватність, почуття гумору, емпатію та дружнє ставлення до тварин.

Get in Touch

...